O autorze
Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi oraz European University Campus MBA w Warszawie. Była dziennikarka TVP, zajmująca się najważniejszymi materiałami informacyjnymi i reportażami na temat rozpoczynających się w Polsce procesów prywatyzacji. W latach 90. była doradcą Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Uczestniczyła w większości procesów prywatyzacyjnych firm w Polsce. Przygotowywała strategie komunikacji dla spółek, które jako pierwsze debiutowały na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Międzynarodowy specjalista w dziedzinie doradztwa strategicznego, komunikacji korporacyjnej i kryzysowej, pracująca na rynkach: polskim, japońskim i izraelskim. W 2008 roku, jako doradca mera miasta, otrzymała tytuł Honorowego Rezydenta Jerozolimy. Jest członkiem Stowarzyszenia Praktyków Restrukturyzacji. W 2010 r. została nagrodzona w finale I Edycji Konkursu „Bizneswoman Roku”, organizowanego przez Radio PiN. W roku 2011 wzięła udział - jako inwestor - w pierwszej i drugiej edycji polskiej wersji programu „Dragons’ Den - jak zostać milionerem”.

Potępiony Vuitton

Magazyn "Love" wyprodukował film reklamowy marki Louis Vuitton, który wywołał we Francji prawdziwą burzę nie tylko w świecie mody. Organizacje kobiece oceniły, że film promuje przemoc, pornografię i handel seksem. Feministki zażądały usunięcia niektórych scen i ocenzurowanie całego filmu.

To oczywiste, że dobra reklama musi dotykać granic kontrowersji – tylko wtedy będzie zauważona. Twórcy filmu promującego markę Louis Vuitton balansują na cienkiej granicy, jednak moim zdaniem nie przekraczają jej ani na gruncie dobrego smaku, ani przyzwoitości. Oglądając tę reklamę widzę piękne kobiece ciało, kunszt operatorski i nawiązanie do kreacji zdjęć Helmuta Newtona z lat 80. Na uwagę zasługuje fantastycznie pokazany francuski klimat, godny polskich mistrzów kadru – Sobocińskiego, Kamińskiego i Wójcika. Sam produkt staje się mrocznym podmiotem pożądania – dodatkiem w całej historii.



Film nie jest jednoznaczny, co jest bardzo charakterystyczne dla francuskich twórców. Można w nim odczytać głęboko zakorzeniony mit paryskiej kurtyzany w stylu Madame de Pompadour, Damy Kameliowej, czy roli Catherine Deneuve w filmie Piękność Dnia. Jednak nie można mylić mitu kurtyzany z prostytucją, co wytykają reklamie środowiska feministyczne. Dostrzegam problem prostytucji i istnienia polskich galerianek, ale tak jak „Szał” Władysława Podkowińskiego miał wywołać skandal, tak i twórcy tej reklamy liczyli na ten efekt. I udało się, czego gratuluję.

Trwa ładowanie komentarzy...